Social Icons

sobota, 14 czerwca 2014

30 Days Shred - co mogę powiedzieć po 14-nastu dniach?

Witajcie!
Mój "oszałamiający" i "powalający" widok w lustrze doprowadził mnie do takiej rozpaczy, że motywacja szybko mnie dopadła :)
Dziś zaliczyłam 14 dzień ćwiczeń z Jillian Michaels. Czyli mam za sobą cały pierwszy level i 4 dni levelu drugiego. Wrażenia? Wyniki? Zapraszam dalej :)
Szperając w internecie w pewien jakże leniwy dzień bez nadmiaru w pracy wpadłam na zdjęcia przedstawiające metamorfozy przy programach Jillian. Mhyym... Kuszące a jakże! 
Wróciłam do domu i tak się zaczęło, przykładowy program zakłada ćwiczenie każdego z 3 leveli przez 10 dni bez przerwy. Znam siebie i swój organizm i tak postanowiłam robić przerwę raz w tygodniu - niedziela jest idealnym dniem bo wtedy mojego chłopa nie pozbędę się z domu a przy nim nie ćwiczę, co to to nie :)
Niestety przed okresem byłam bezsilna, rozdrażniona a próby ćwiczeń spełzały na niczym... i tak oto od 28 maja gdy rozpoczełam treningi miałam AŻ 3 DNI PRZERWY! :( Co prawda we wtorek 10 zaliczyłam jakieś 14 minut treningu ale nie wliczam tego do statystyk.
Poziom 1 - pierwsze dwa dni ciężkie, uda paliły mnie niesamowicie za sprawą przysiadów, przerwa dwudniowa zregenerowała mnie i było tylko lepiej. Praktycznie każdego dnia dokładałam sobie ćwiczenia na brzuch Fitappy, wewnetrzną stronę ud i pośladki Chodakowskiej.
Poziom 2  - pierwszy dzień wypadł we wtorek, nie dałam rady, lało się ze mnie przeokropnie i byłam bez sił, próbowałam kontynuować ale samozaparcie zniknęło... Tak więc prawdziwy pierwszy dzień tego levelu był równie trudny ale zagryzłam zęby, dzisiaj po 4 treningu już jest znacznie lepiej, daję radę i większość ćwiczeń wykonuję dla zaawansowanych HELL YEAH! Tutaj również dorzucam treningi j/w.
Poziom 3  - powoli zbliżam się do niego... :)

Kalendarz z endomondo:

Dzisiaj dorzuciłam także kolejne 3 dniowe wyzwania do mojej listy - skrętoskłony i nożyce.
Skrętoskłony bajka, nożyce zaś uświadomiły mi że jestem słaba i to bardzo :D


Jak wymiary po 14 dniach?
Zmieniło się niewiele a to głównie przez okres, puchnę za każdym razem. 
udo -2 cm
biodra -1
pupa -1,5
talia - 1
łydka -1
biceps -1
w sumie -7,5cm

Jestem ciekawa co będzie po ukończeniu treningu Jillian.
Czuję po sobie, że jest lepiej. Nogi nabierają kształtów, czuję mięśnie brzucha a ramiona i plecy wyglądają coraz lepiej.




2 komentarze:

  1. Gratuluję motywacji Kochana! :) Ja chyba za bardzo polubiłam moje cycki, których nigdy do tej pory nie miałam, żeby znów zacząć ćwiczyć. Trenowałam można rzec zawodowo osiem lat, przerwałam rok temu. I szczerze nie mam sił żeby znów się ruszyć coś ponadto rolek czy spaceru. Moje biodra też nie mają na to siły :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój blog zauroczył mnie od pierwszego spojrzenia. Począwszy od stylistyki, przez profesjonalne zdjęcia, rzetelne recenzje, kończąc na nowinkach i sporej dawce entuzjazmu. Po prostu idealny, taki jaki chciałabym mieć. Podziwiam Was ludzi blogosfery, bo ja coś tam sobie bazgrolę ale generalnie nikt tego nie czyta i zastanawiam się czy nie dać sobie spokoju. Gratuluję Ci bloga i pomysłów na niego oraz życzę jeszcze większej ilości czytelników. Ja ze swojej strony obiecuję zaglądać tu częściej :) http://aliszka-space.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

 
 
Blogger Templates